Blog
Nauka płynie z doświadczenia
Primanatura
Primanatura Pasjonuje mnie m.in. medycyna
6 obserwujących 24 notki 44128 odsłon
Primanatura, 7 marca 2011 r.

Czy siemię lniane jest toksyczne?

13694 24 0 A A A

Siemię lniane zawiera substancje cyjanogenne, czyli takie, które mogą przekształcić się w cyjanowodór (kwas pruski, chem. HCN). Dr Budwig jednak przez 50 lat ordynowała swoim pacjentom duże dawki siemienia i oleju lnianego a jej pacjenci nie tylko nie ulegali zatruciom, a wręcz zdrowieli ze śmiertelnych chorób. Jak zatem wygląda realne zagrożenie zatruciem kwasem pruskim w diecie dr Budwig?

Nitrylozydy w siemieniu

Cyjanowodór jest bardzo silną trucizną. Przyjmuje się, że dawka 1 mg kwasu pruskiego na 1 kg masy ciała człowieka grozi ciężkim zatruciem lub śmiercią (LD50 = 1,5 mg na/kg masy ciała). W związku z tym wiele oficjalnych źródeł przestrzega przed spożywaniem siemienia lnianego mielonego samemu na świeżo.

Nasiona lnu (podobnie jak i łodyga oraz liście) zawierają dwa związki cyjanogenne należące do grupy glikozydów nitrylowych (inaczej: nitrylozydów): linustatynę oraz neolinustatynę. Dopóki ziarno jest nienaruszone, związki te są stabilne i nie ulegają przemianom chemicznym. Dzieje się tak, ponieważ glikozydy i aktywujące je enzymy umieszczone są w różnych częściach ziarna i nie stykają się ze sobą. Dopiero w momencie pęknięcia łupiny i naruszenia struktury ziarna, następuje aktywacja enzymów, które rozpoczynają przemianę glikozydów w cyjanowodór. Proces ten nazywamy cyjanogenezą (produktami pośrednimi cyjanogenezy linustatyny i neolinustatyny są: linamaryna oraz lotaustralina).

Cyjanogeneza nie zachodzi, jeśli zmielone nasiona zalejemy gorącą wodą, lub gdy je zagotujemy w wodzie, ponieważ enzym aktywujący przemiany jest białkiem, i jak każde białko w wysokiej temperaturze ulega denaturacji i traci swoje właściwości.

Przeciwnie: zalanie zmielonego siemienia wodą chłodną lub zimną przyspieszy cyjanogenezę (następuje hydroliza nitrylozydów).

Zalanie całego (nie zmielonego) siemienia zimną wodą nie powoduje cyjanogenezy, ponieważ - jak już wcześniej napisałam - w nienaruszonym ziarnie glikozydy nie mają kontaktu z enzymami. Dlatego spożycie śluzów powstałych w wyniku zalania zimną wodą całego siemienia nie grozi powstaniem cyjanowodoru.

W diecie dr Budwig zmielone siemię nie jest jednak podgrzewane, ani prażone. Mieli się je zawsze na świeżo i dodaje do soków, szampana lub jogurtu. W tej postaci zjadane jest codziennie, regularnie w stosunkowo dużych ilościach (3-6 łyżek dziennie). Co więcej, w okresie przejściowym (moment rozpoczęcia diety) chory jest zobowiązany do zjedzenia aż 250 g mielonego siemienia w ciągu1 dnia! Czy to jest rzeczywiście bezpieczne?

Dr Różański podaje w swojej publikacji na temat nitrylozydów zawartych w siemieniu:

"Zawartość związków cyjanogennych, wg prof. R. Hänsel'a (Instytut Farmakognozji i Fitochemii Uniw. w Berlinie) i prof. O. Sticher'a (Zakład Farmakognozji i Fitochemii ETH w Zürichu, 2007 r.) w nasionach lnu wynosi 0,1-1,5%. Gdy zajmowałem się glikozydami cyjanogennymi przy badaniu stresu u różnych roślin (stres wywołany węglowodorami naftowymi) zawartość glikozydów cyjanogennych w nasionach lnu wynosiła 0,5-0,9%, podczas gdy w grupie kontrolnej (nie poddanej stresowi) - 0,2-0,3%.(...) 1 g linamaryny uwalnia 109,3 mg cyjanowodoru (~105,2 mg CN) ". (zobacz całą publikację dr. Różańskiego)

Siemię lniane używane w diecie dr Budwig pochodzi z upraw ekologicznych, zatem domniemywam, że może zawierać mniejsze dawki nitrylozydów. Przyjmując jednak kontrolnie maksymalne wartości, 250 g siemienia lnianego może zawierać max. nawet 3,75 g glikozydów cyjanogennych, które mogą dostarczyć nawet 410 mg czystego kwasu pruskiego! Załóżmy, że pacjent waży 60 kg. Wówczas na 1 kg wypada aż 6,83 mg cyjanku! Przypomnę, że już dawka 1 mg na 1 kg masy może być dawką śmiertelną, prowadzącą do porażenia oddechowego. Dlaczego jednak taka gigantyczna dawka siemienia nie powoduje zatrucia, jeśli chory stosuje dietę dr Budwig?

Korzystne współdziałanie

Paracelsus zasłynął powiedzeniem, że "to dawka odróżnia truciznę od lekarstwa". Jednak dawka to nie jedyny czynnik wpływający na stopień szkodliwości substancji toksycznej. Wiadomo, że pewne związki spożywane w towarzystwie innych oddziaływują ze sobą wzajemnie. Okazuje się, że właściwie dobrane towarzystwo może znacznie złagodzić toksyczność substancji wyjściowej, a nawet zamienić ją w lekarstwo. I właśnie w tym tkwi istota zdrowotnych właściwości skądinąd śmiertelnie trującej substancji. Dr Budwig była dyplomowanym farmaceutą. Przemyślała drobiazgowo każdy zalecany w diecie składnik pożywienia, tak, aby współdziałając z innymi maksymalnie wykorzystać jego prozdrowotne właściwości. Przykładem są chociażby pasta dr Budwig, Oleolox oraz Linomel.

W diecie dr Budwig zmielone siemię lniane zjada się albo po uprzednim zmieszaniu z sokami owocowymi, albo w towarzystwie nabiału, miodu i owoców. Posiłek z mielonego siemienia można przygotowywać sobie samemu. Można też skorzystać z półproduktu: Linomelu, który dr Budwig opracowała i opatentowała (grubo zmielone siemię lniane wymieszała z miodem i mlekiem). W ten sposób  jednocześnie z siemieniem i jego nitrylozydami dieta dr Budwig dostarcza choremu substancje bogate w siarkę i grupy tiolowe (-SH), takie jak cysteina i metionina. W codziennym jadłospisie aktywna siarka pojawia się codzienne w dużych ilościach, np. w twarożku pasty, czosnku, cebuli (oleolox), płatkach owsianych (!).

Skomentuj Obserwuj notkę Napisz notkę Zgłoś nadużycie
NEWSY - TOP 5

O mnie

Jestem: niepraktykującym architektem, praktykującą żoną, mamą i nauczycielką własnych córek. W międzyczasie pracuję.

Ostatnie notki

Najpopularniejsze notki

Ostatnie komentarze

  • Nie wiedziałam :) W dawnych czasach ze skutkami biedy jak widać, radzono sobie iście naukowymi...
  • Minęły 2 lata i Pańska notka nadal aktualna. Ba, sytuacja nawet się pogorszyła - wprowadzono...
  • @All "Afrykanki", "afropolaczki"? Czyli powoli ulegamy wpływom. Ale to już nie będzie ten sam...

Tagi

Tematy w dziale Technologie